Rozmowy pokazały, że gwara wielkopolska jest wciąż obecna w codziennym języku mieszkańców, choć stopień jej znajomości różni się w zależności od wieku i doświadczeń rozmówców. Starsi mieszkańcy dość swobodnie posługiwali się regionalizmami i chętnie opowiadali o słowach, które pamiętają z rodzinnych domów. Młodsi natomiast częściej rozpoznawali znaczenie pojedynczych wyrażeń, nawet jeśli nie zawsze potrafili wskazać ich gwarowe pochodzenie.
Wśród najczęściej przywoływanych słów pojawiały się te najbardziej charakterystyczne dla regionu, jak tytka, kapcie, bimbać czy wiara. Wielu rozmówców podkreślało, że choć nie używa gwary na co dzień, to traktuje ją jako ważny element lokalnej tożsamości, który warto pielęgnować i przekazywać dalej.
Sonda potwierdziła więc, że mieszkańcy Kłodawy mają dużą świadomość językowego dziedzictwa regionu, a kontakt z gwarą — czy to w domu, czy w przestrzeni publicznej — budzi pozytywne emocje i poczucie zakorzenienia. Dla uczniów było to cenne doświadczenie, pokazujące, że nauka o kulturze regionalnej najlepiej działa wtedy, gdy łączy teorię z żywym spotkaniem z ludźmi.