

Po zajęciu miejsc na widowni i tradycyjnym dzwonku oznajmiającym rozpoczęcie przedstawienia, światła zgasły, a kurtyna poszła w górę, odsłaniając scenografię, która natychmiast przeniosła nas do XVII-wiecznego dworku. Spektakl okazał się absolutnie fantastyczny. Aktorzy wcielający się w role Cześnika Raptusiewicza, Rejenta Milczka byli fenomenalni. Znakomicie oddali charaktery tych dwóch zwaśnionych sąsiadów – butnego, porywczego Cześnika i przebiegłego, „cichego” Rejenta. Ich komizm sytuacyjny i językowy, mimo upływu wielu lat od napisania utworu, nadal bawił publiczność do łez.
Szczególnie zapadła nam w pamięci scena kłótni o mur graniczny, która dzięki ekspresji aktorów, dynamicznej reżyserii, skocznej muzyce, była kwintesencją humoru Fredry. Równie udane były kreacje pozostałych bohaterów: pełnej temperamentu Podstoliny, zakochanych Wacława i Klary, oraz niezapomnianego Papkina – tchórzliwego samochwały, który swoimi monologami rozbawiał salę.
Oprawa spektaklu – stroje z epoki, dbałość o detale scenografii i nastrojowe oświetlenie – sprawiła, że czuliśmy się jak bezpośredni świadkowie tych zabawnych zdarzeń.
Po zakończeniu przedstawienia i burzy oklasków, z lekkim niedosytem, opuściliśmy teatr. Wyjazd ten był czymś więcej niż tylko „odrobieniem” lektury. Pokazał nam, że klasyka literatury wciąż potrafi żyć na scenie, bawić i uczyć. Wróciliśmy do domu zmęczeni, ale pełni pozytywnych wrażeń i z poczuciem, że teatr to magiczne miejsce, do którego z pewnością jeszcze wrócimy.
Wyjazd do Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi zorganizowała p. Ilona Wojciechowska.
Nad bezpieczeństwem miłośników sztuki czuwały także:
p. Arleta Sławińska (wych. kl. VI),
p. Ewa Michalak- Piguła (wych. kl. VIIIb)
oraz p. Marta Zawada.